Dziś w Lublinie, w parafii Dobrego Pasterza, odbyła się uroczystość pogrzebowa śp. ks. Antoniego Osowskiego SCJ. Mszy Świętej przewodniczył bp Józef Wróbel, biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej, a koncelebrowali prowincjał ks. Sławomir Knopik SCJ oraz wielu współbraci ze wspólnot parafialnych i zakonnych z całej Polski.

Homilię wygłosił ks. Zenon Siedlarz SCJ, proboszcz parafii Dobrego Pasterza w Lublinie, gdzie ks. Antoni mieszkał przez ostatnie sześć lat swojego życia. Na dzisiejszą Liturgię został wybrany fragment z Ewangelii św. Jana, w której Chrystus modli się do Ojca, wyrażając pragnienie, aby wszyscy byli tam, gdzie On, czyli byli zjednoczeni z Ojcem, wiedzieli o Ojcu, mieli taką samą relację z Ojcem, jak Jezus. To pragnienie Chrystusa, wyrażone w Ewangelii, było także głębokim pragnieniem ks. Antoniego. Całe jego życie kapłańskie i misyjne było ukierunkowane na to, aby ludzie mogli doświadczyć bliskości Jezusa i żywej relacji z Ojcem: zarówno ci, którzy jeszcze nie znali Chrystusa - jak podczas jego pracy misyjnej w Afryce, jak i ci, którzy z różnych powodów oddalili się od Kościoła. Pragnął ich na nowo prowadzić do Jezusa. W swoim słowie ks. Zenon przypomniał zmarłego kapłana jako człowieka głęboko oddanego Bogu i ludziom – kapłana, który kochał ludzi, lubił z nimi przebywać, rozmawiać, interesował się ich życiem i sprawami, był powszechnie lubiany i w pamięci wielu zapisał się jego serdeczny uśmiech i życzliwość.

Ks. Zenon podkreślił także, że zmarły był cenionym kaznodzieją, a przede wszystkim gorliwym spowiednikiem. Codziennie uczestniczył w Koronce do Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00 i zachęcał do tego również innych kapłanów, podkreślając, że wspólna modlitwa z wiernymi jest ważnym świadectwem ich wiary.

Znaczną część swojego życia – ponad 40 lat – ks. Antoni poświęcił pracy misyjnej w Afryce, posługując w Kongo i Kamerunie. To z jego inicjatywy do Kamerunu zostały zaproszone Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi, co stało się ważnym wkładem w rozwój tamtejszego Kościoła.

Po powrocie z misji ks. Antoni podjął posługę we Francji. Tam, w wieku 76 lat, został wikariuszem – bez tytułów, bez godności – podejmował obowiązki z pokorą i prostotą. Jak podkreślił ksiądz prowincjał, wyróżniał się posłuszeństwem, skromnością i gotowością do służby.

Na zakończenie uroczystości ksiądz prowincjał złożył kondolencje rodzinie zmarłego oraz podziękował wszystkim, którzy w ostatnich tygodniach życia otaczali ks. Antoniego troskliwą opieką – wspólnocie lubelskiej, lekarzom, pielęgniarkom i opiekunom.

Postać ks. Antoniego Osowskiego była niezwykle ceniona zarówno przez współbraci, jak i świeckich, czego wyrazem była liczna obecność wiernych na uroczystościach pogrzebowych. Jego życie pozostaje świadectwem oddania Bogu, Kościołowi i drugiemu człowiekowi.

 

Biuro prasowe Księży Sercanów

[zdjęcia: Marta Czajka]