Założyciel Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, Sługa Boży o. Leon Jan Dehon, był głęboko zjednoczony z Sercem Jezusa. Mistyk i praktyk, który wchodził w tajemnicę Bożej Miłości i potrafił przekuwać to doświadczenie na codzienność. Dodatkowo żył w czasach wielkich przemian społecznych, co uczyniło go szczególnie wrażliwym na człowieka, jego materialne i duchowe potrzeby. Pragnął budować głębokie i trwałe relacje międzyosobowe.

Potrafił walczyć o zachowanie niezbywalnych praw przypisanych każdemu ludzkiemu istnieniu. Podejmował karkołomną pracę w celu kształtowania świadomości i konieczności tworzenia przez przedsiębiorców praw i obowiązków pracowniczych, w tym m. in. prawa do godnego wynagrodzenia. Przywiązywał wielką wagę do wychowywania dzieci i młodzieży. Wyczuwał konieczność „inwestowania” w młodych ludzi, proroczo dostrzegając, owocowanie w przeszłości. W 1872 roku, jako wikariusz w Saint-Quentin, założył Patronat św. Józefa – instytucję dedykowaną młodzieży i młodym dorosłym wywodzącym się z klasy robotniczej.

Jego duchowi synowie Księża Sercanie przez kolejne lata rozwoju zgromadzenia podejmowali różnorakie działania będące pomocą wobec codziennych wyzwań młodych. Aktualnie polscy sercanie obejmują swą troską dzieci i młodzież m. in. w ramach dzieła stypendialnego nazwanego „Fundusz Ojca Dehona”. Inicjatywa trwająca już ponad 20 lat, pozwala zdolnym i pracowitym uczniom kształcić się oraz rozwijać swoje talenty. Pomoc taka umożliwia często spełnienie choć części marzeń, na realizację których rodzice nie zawsze znajdują potrzebne środki finansowe. W wielu ludzkich historiach pomoc ta, może sprawić, że w przyszłości młodzi ludzie – już jako dorośli wkraczając na rynek pracy – przeniosą do swoich środowisk nie tylko profesjonalizm, ale także wartości.

Pomoc stypendialna skierowana jest do młodzieży z sercańskich parafii, wywodzących się z uboższych rodzin. Są to uczniowie szkół podstawowych, średnich oraz studenci. Aby zostać beneficjentem programu należy złożyć co roku odpowiednie dokumenty: opinię proboszcza sercańskiej parafii z którą jest się związanym, na której terenie się zamieszkuje oraz świadectwo z ocenami. Wysokość stypendium uzależniona jest od etapu kształcenia.

Jak wyjaśnia ks. dr Włodzimierz Płatek SCJ, koordynator Funduszu Stypendialnego Ojca Dehona: „co roku liczba osób objętych wsparciem funduszowym się zmienia – w miejsce absolwentów wchodzą nowe osoby, czasami też – w sytuacjach wyjątkowych – ktoś po prostu dołącza do stypendystów, mimo że nikt nie „ubył”. W poszczególnych latach programu objętych wsparciem finansowym było od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. Jak znajdujemy takie osoby? Zwykle nasi parafianie zgłaszają się z pytaniem o Fundusz, bo dowiedzieli się o takiej inicjatywie, a innym razem nasi księża widząc np. podczas odwiedzin kolędowych taką potrzebę, proponują naszą formę wsparcia”.

Obecnie gromadzone środki finansowe pochodzą z dobrowolnych ofiar naszych wspólnot zakonnych. Jest to ukształtowana przez lata forma dzielenia się tym, co mamy. Stypendium udzielane jest na rok szkolny czy akademicki. W poszczególnych semestrach stypendyści Funduszu otrzymują wsparcie przez pośrednictwo księży proboszczów, którzy formalnie rekomendują ich i współpracują z rodzicami czy opiekunami.

„Patrząc realnie na dzisiejsze potrzeby, chciałoby się pomagać więcej. Niestety nie jest to wykonalne”, zauważa w naszej rozmowie ks. Włodzimierz. W dalszej dyskusji koordynator Funduszu mówi: że „duchowość założyciela Księży Sercanów, Czcigodnego Sługi Bożego o. Leona Jana Dehona, uważna na potrzebujących pewnie domagałaby się rozszerzenie tej idei pomocy i wsparcia szerzej, poza granice sercańskiego środowiska. Wciąż jest zbyt wielu pośród nas, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Pomimo galopującej technicyzacji, gospodarczego wzrostu i podbijania kosmosu, liczni młodzi nie mogą realizować swoich marzeń i rozwijać pasji. Na nic się zda ich potencjał, brak możliwości zuboży ten świat o kolejnych mądrych ludzi. Aktualnie jako sercanie, pomagamy na miarę naszych zakonnych możliwości. Może z czasem to się zmieni i włączymy w naszą misję inne środowiska, w tym także świeckie”.

Ufając w aktualność sercańskiego charyzmatu i bycie gotowym realizować słowa założyciela „Idźcie, dajcie poznać światu miłość Najświętszego Serca Jezusowego”, jesteśmy nadal otwarci zastanawiać się, dyskutować, szukać nowych dróg w realizacji powierzonej misji. Siłą i źródłem wytrwałości w drodze pozostaje dla nas wszystkich niezmiennie Duch Święty, który działa w nas, pośród nas i przez nas.

 

Biuro prasowe/DM/WP