W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: «Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie». [J 17,1-11a]
Jezus swoją modlitwę rozpoczyna zwyczajowym westchnieniem ku niebu …. podniósłszy oczy ku niebu. Zwrot ten symbolizuje bliskość Ojca – Jezus chce pokazać nam piękno ich relacji. Ta więź z Ojcem oznacza całkowite wyrzeczenie się siebie i wzajemne otoczenie chwałą: Ojca przez Syna i Syna przez Ojca. To sendo prawdy z innego janowego fragmentu: „Bóg jest Miłością” (1 J4,8). Dlaczego te słowa są ważne i jaki ma z nich płynąć przekaz dla nas? Każde nasze życie ma być wzorowane na relacji Jezusa z Ojcem i przepełnione miłością, która kształtuje nas w każdej sferze, bo „kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1 J 4,16).
W początkowej modlitwie Jezusa, skierowanej ku Ojcu, nazywa On swoich uczniów tymi, którzy byli „wybrani” i „zachowali” słowo Boże (por. J 17, 6). Słowo ma moc przyciągania, to dzięki słowu Jezusa zostali powołani uczniowie: „Na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5, 5). A czy my jesteśmy otwarci na słowo Jezusa? Czy dbamy o nie poprzez rozważanie na modlitwie? Jeśli będziemy w swoim życiu zachowywać słowo Boże, to niczego nie musimy się lękać, bo jesteśmy pod opieką Bożej Opatrzności, prowadzącej nas do „wolności i chwały dzieci Bożych” (Rz 8, 21).
Dorota Mazur OV