Miesiąc maj w tradycji Kościoła katolickiego jest szczególnym czasem oddawania czci Najświętszej Maryi Pannie. W całej Polsce, a zwłaszcza na wsi, wierni gromadzą się nie tylko w kościołach, lecz także wokół przydrożnych kapliczek.

Te najczęściej wieczorne spotkania, zwane popularnie majówkami, tworzą piękną, prostą i głęboko zakorzenioną w ludowej pobożności formę modlitwy. Przy kapliczkach przydrożnych odmawia się litanię loretańską, śpiewa pieśni maryjne. Ludzie spotykają się, by wspólnie podziękować i prosić Matkę Bożą o opiekę nad rodzinami, polami i całą wspólnotą.

We Florynce ta tradycja jest szczególnie żywa. Choć majówki odbywają się regularnie, to w niedziele gromadzenie się wiernych nabiera szczególnego charakteru. Na spotkanie przy kapliczce stara się przybyć ksiądz, błogosławi zebranych i w miarę możliwości rozmawia z nimi. Przy okazji można się dużo dowiedzieć o miejscu gdzie stoi kapliczka. Wydawałoby się, że kapliczka stoi samotnie pośród pól i lasów. W rzeczywistości miejsce na kapliczkę wybierano nieprzypadkowo, często sytuowano ją w okolicy źródeł wodnych, z których przez lata korzystali mieszkańcy, ceniąc górską wodę za jej czystość i orzeźwiające właściwości. Choć trudno dziś znaleźć potwierdzenie istnienia „zdrowotnego” źródła bezpośrednio przy kapliczce we Florynce, to stare opowieści i przekazy mówią, że kiedyś przychodzono tu, by nabrać trochę "cudownej" wody. 

Takie majowe spotkania przy kapliczkach są wyrazem żywej, codziennej religijności. Przypominają, że Maryja, nasza Matka i Królowa, jest obecna nie tylko w wielkich sanktuariach, ale także tuż przy naszych domach – na rozstajach dróg, przy polach i w sercach ludzi.

ks. Zdzisław K. Huber SCJ

 

[zdjęcie: ks. Zdzisław K. Huber SCJ]